Click to support us on Patreon

“Znów ten feeder/afk!” – Czyli słów kilka o wbijaniu dywizji

Wcale nierzadko zdarza mi się, czy to oglądając stream jakiegoś gracza, czy przeglądając komentarze pod jego filmem, zauważać wypowiedzi typu „Jak mam wyjść z brązu, skoro cały czas mam feederów/AFKów w drużynie, a sam robię łatwo 10/0?”. Osoby z wyższych dywizji zdają sobie sprawę, że AFKi i feederzy nie mają tak naprawdę wpływu na rangę, lecz nie wszyscy to wiedzą, dlatego w tym artykule postaram się to udowodnić.

Dowód całkiem wprost

Powyższa tabela pokazuje nam, że faktycznie największy problem z AFKami występuje w niskich dywizjach, jednak procent gier z nimi i tak nie jest taki duży, bo zaledwie niecałe 10% w Żelazie. Ktoś mógłby powiedzieć „Jakim cudem tylko dziesięć procent, jak ja w moich ostatnich dziesięciu grach pięć razy grałem 4v5!”. Jest to błąd w interpretacji tych dziesięciu procent jako „co dziesiątą grę ktoś będzie AFKował”. Ten procent jednak mówi nam, ile średnio ich napotkamy, a nie kiedy. To znaczy, że możesz nie napotkać żadnego przez wiele gier albo możesz napotkać kilku pod rząd, tak z dwóch, trzech. Im więcej gier rozegrasz, tym procent ilości gier z AFKami będzie coraz bliższy podanemu procentowi dla twojej dywizji.

Przyjrzyjmy się więc domniemanemu graczowi z Żelaza, ligi z największą ilością AFKów (dla ułatwienia przyjmijmy, że ta wartość równa się 10%), uważającemu, iż przegrywa przez nich, a sam gra bardzo dobrze. Rozegrał już dużą ilość gier, bo aż sto. Ilość gier z wychodzącymi graczami w drużynie powinna znajdować się aktualnie w okolicy dziesięciu procent. Załóżmy, że odchylenie od tej wartości to pięć, a nawet dziesięć punktów procentowych, czyli między 0%, a 20%. Bądźmy pesymistyczni i powiedzmy, że ta ilość to właśnie 20% oraz że wszyscy wychodzący z meczu gracze byli w jego drużynie. Z tego wynika, że aż 80% (!) gier ów osobnik rozegrał bez żadnego AFKa, czyli innymi słowy jeśli to tylko przez nich przegrywa mecze, a nie spotkał żadnego w 80% ze swoich gier, to jego współczynnik zwycięstw powinien wynosić 80%, czyli bardzo dużo. Jeśli faktycznie ma taki współczynnik wygranych, to nie ma się o co martwić – 80% to niesamowicie dużo. Natomiast jeśli tak nie jest, a AFKi przegrali tylko 20% jego gier (przy założeniu, że spotkał zaskakująco dużo AFKów i że wszyscy byli w jego drużynie), to powód, dla którego jego współczynnik zwycięstw jest niezadowalający, leży gdzie indziej.

Wniosek z tego jest prosty: powodem tego, że ludzie nie mogą wyjść ze swojej dywizji, nie są AFKi. Oni mają wpływ tylko na niewielki, wręcz nieistotny, procent ich gier.

Dowód niezupełnie wprost

To, że to nie przez AFKów gracze nie mogą wyjść z dywizji, można pokazać inaczej. Jeśli ktoś mówi, że nie może wyjść z dywizji przez wychodzących graczy, to jest to jednoznaczne z tym, że jego wygrana bądź przegrana w większości przypadków zależy od obecności AFKa w grze. Jednak osoba tak mówiąca nie może być przecież w tym przypadku wyjątkowa – żaden system, żadne “Rito” ani żadna tajemnicza siła nie uwzięły się na tę jedną, konkretną osobę i nie dają jej na złość większej ilości AFKów, niż innym graczom. Więc jeśli możliwość wyjścia z dywizji dla każdej osoby uzależniona jest od czynnika losowego, jakim jest AFK, a w każdej grze wygrywa 50% graczy (pięciu wygrywa, pięciu przegrywa), to współczynnik zwycięstw każdego gracza powinien być bardzo bliski 50% (udowadnia to prawo wielkich liczb Bernoulliego, nie będę go jednak tu tłumaczył). To by oznaczało natomiast, że wszyscy gracze znajdowaliby się w tej samej dywizji. Tak jednak nie jest, gracze są rozrzuceni w dywizjach od Żelaza do Kręgu Pretendenta i wiele osób ma wskaźnik zwycięstw istotnie odbiegający od 50%.

Możemy z tego wnioskować, iż nie tylko AFKi mają wpływ na wynik meczu. Poprzedni dowód jest o tyle lepszy, że pokazuje nam również, że AFKi mają bardzo mały wpływ na współczynnik zwycięstw innych graczy.

A feederzy?

Tak, w powyższych rozważaniach nie wspomniałem o feederach. Powód tego jest prosty: feederzy mają jeszcze mniejszy wpływ na wynik meczu, a co za tym idzie na współczynnik zwycięstw, niż AFKi. Feederzy nie pojawiają się w każdej grze (rzekłbym, iż w mniejszości), ale jeśli już jakiś w twojej drużynie się pojawi, to bardzo prawdopodobnym jest, iż jeden z przeciwników jest bardzo do przodu. Rozumiemy przez to, że ma przewagę w złocie, jednak to będzie powoli traciło znaczenie z czasem rozgrywki. Dla przykładu – jeśli wróg szybko odskoczył do przodu o 2000 sztuk złota, kiedy reszta graczy ma około 3000, to ów przeciwnik ma 66% złota więcej od nich. Fakt, to sporo, jednak z czasem to będzie miało coraz mniejsze znaczenie, bo gdy będzie miał w późniejszej fazie gry przewagę 3000 sztuk złota, a wszyscy inni będą mieli około 11000 złota, to ten osobnik będzie miał już tylko ~27% więcej pieniędzy. Na dodatek w okolicach 40-50 minuty gry wszyscy gracze powinni skończyć bądź prawie kończyć budowanie swoich przedmiotów, a wtedy przewaga w złocie przestaje być jakkolwiek istotna. Oznacza to, że grę z feederem jest łatwiej wygrać, niż z AFKiem (no bo jednak 4v5 to trochę nierówna sytuacja, a 5v5, nawet z 0/5, wygląda na łatwiejsze do wygrania).

Podsumowując: feederzy mają jeszcze mniejszy wpływ na współczynnik wygranych, niż AFKi (którzy już i tak mają na ów wynik wpływ niewielki), bo łatwiej jest z nimi wygrać, niż z AFKami. Przewaga przeciwników, którzy zdobyli dużo złota zabijając owych feederów, będzie topnieć z czasem gry, aż w końcu stanie się nieistotna. Tak więc jeśli masz w grze kogoś, kto feeduje, to staraj się przedłużyć grę i wygrać w późniejszej jej fazie.

Więc co ma wpływ na współczynnik zwycięstw i na to, że ludzie nie mogą wyjść ze swojej dywizji?

Na wynik danego meczu mają wpływ tylko gracze: to, jakich bohaterów wybiorą i to, jak nimi zagrają (w kolejce solo przede wszystkim to, jak nimi zagrają). Jednak ci gracze mają wpływ na tę jedną, konkretną grę, nie na współczynnik zwycięstw. Co więc ma największy wpływ na współczynnik wygranych danego gracza i jego wychodzenie z dywizji? Oczywiście ten jeden gracz, który jest w każdej grze tego osobnika, bo jest to jedyna zmienna, która dla niego tak właściwie jest… no cóż… niezmienna od gry do gry.

Tak więc nawet, jeśli mój wywód nie przekonał tych, którzy mawiają, iż „nie mogą wyjść z brązu przez AFKów i feederów”, to niech chociaż posłuchają tego: jedyną rzeczą, na którą masz bezpośredni wpływ w tej grze zwanej League of Legends, jesteś ty. Więc jeśli przestaniesz skupiać się na tym, jak twoi sprzymierzeńcy z drużyny źle grali, tylko zaczniesz patrzeć na własne błędy (na przykład oglądając powtórki własnych meczy) i będziesz pracował nad tymi błędami, to z czasem wyjdziesz ze swojej znienawidzonej dywizji.

Źródła: dane o AFKach w grach w danych dywizjach – www.leagueofgraphs.com

Gamezeen is a Zeen theme demo site. Zeen is a next generation WordPress theme. It’s powerful, beautifully designed and comes with everything you need to engage your visitors and increase conversions.

More Stories
Virtua Tennis 5 Announced