Click to support us on Patreon

Czy gracz jest w stanie się odtoksycznić?

Skąd ty w ogóle wziąłeś takie słowo?

Szczerze mówiąc, to do momentu napisania tego tekstu nie miałem do końca pewności, że taki zwrot w ogóle istnieje. To w zasadzie niczego nie zmienia, przecież jestem osobą, która lekko spopularyzowała wyraz “ciapciać”. Gdyby się więc okazało, że nie ma takiego słowa jak “odtoksycznienie”, to nikt by mnie za dżądra nie powiesił. Wszystko wskazuje na to, że ten fragment tekstu wcale nie powinien się tutaj pojawić, bo słowo istnieje i nie wiem wogle co ten Nołzi tworzy.

Oj jak radosny jestem w każdym razie, że mogę się tu dodatkowo uzewnętrzniać. Ja wiem, że jeszcze nie dotarłem nawet do sedna tego wpisu, ale cholercia jasna… czaicie to, że mogę tu do was pisać? Niby kupa, ale jakoś tak… nie śmierdzi!

Co to jest ta cała toksyczność u graczy?

Mam co do tego taką osobistą teorię. Uważam, że gracze przechodzą swoiste fazy w relacji z grami komputerowymi. Pierwsza faza, to taka dziecięca ciekawość. Odkrywasz coś nowego, wirtualne światy, wybuchy, komputerowe tsytse, przecież to jest niesamowite! Wtedy człowiek się szczerze uśmiecha i przeżywa to doświadczenie. To właśnie tutaj jesteś takim dziewiczym suciszkiem, który cieszy się tym wszystkim jak rowerem na komunię (chociaż teraz to taki rower pewnie byłby za słaby, bo koledzy dostali ajfona). Tutaj nie stanowisz zagrożenia. Ciesz się tą fazą jak długo tylko możesz.

Druga faza, to już taka pewność siebie. Poznałeś czym są gry. Masz swoje ulubione, kojarzysz tytuły, wiesz co jest pięć. Kiedy Kleofas spyta Cię, czy grałeś w Tomb Raidera, to robisz takie “bicz pliz”. Traktujcie to oczywiście z dystansem, bo nie każdy ma takie bufońskie podejście. Teraz w każdym razie, czyli kiedy już wszedłeś całym sobą w ten świat, wszystko się rozstrzygnie. 

Rozgrywki z innymi ludźmi wprowadzą element rywalizacyjny. To jak na ten element reagujesz złoży się na efekt końcowy. Wyjdzie z Ciebie toksik, albo się przed tym obronisz. Myślę, że toksik najczęściej wychodzi z ludzi, którzy bardzo wysoko postawili sobie czynnik rywalizacyjny. Mam tu na myśli ludzi, którzy za wszelką cenę chcą wygrać. Im bardziej im na tym zależy, tym trudniej jest im sobie poradzić z przegraną. Kurczesz bljać, aby na spokojnie przyjmować porażki i coś z nich wyciągać musisz wewnętrznie dojrzeć. Pamiętam te czasy, kiedy byłem właśnie takim cycuchem. Przegrane tiltowały mnie do granic. Nawet kiedy wmawiałem sobie, że sobie z tym poradzę, to wszystko pękało jak cienki lód w sytuacjach w których robiło się dziesięć przegranych z rzędu.

“Przecież jak można przegrać aż dziesięć z rzędu?!
Teraz już nigdy nie wyjdę z tej dywizji!
Przecież jestem dużo lepszy niż oni i nie zasługuję na to by tu być!”

Niestety w większości, jeśli nie we wszystkich przypadkach, na to zasługujesz. Możesz się przed tym bronić ile tylko chcesz, ale dopóki tego nie zaakceptujesz, to będzie Ci dużo ciężej wejść wyżej. 
Piszę ten tekst głównie po to, aby to z siebie wyrzucić. Przechodziłem przez to i udało mi się wyzbyć tego nastawienia w dziewięćdziesięciu procentach. Wam również tego życzę. Mamy w końcu nowy sezon już za dwa dni. 
Pamiętajcie, że to tylko gra i ta dywizja wcale nie jest niczym ważnym. Wbije się sama jak już będziecie gotowi. 

Na koniec pragnę wam oczywiście podziękować za odwiedziny. Chciałbym, aby to kiedyś była licząca się w internecie stronka. Może wspólnie uda nam się to osiągnąć. Obejrzyjcie również najnowszy film, albowiem uodporni was on na toksyczność!

Gamezeen is a Zeen theme demo site. Zeen is a next generation WordPress theme. It’s powerful, beautifully designed and comes with everything you need to engage your visitors and increase conversions.

More Stories
FINAŁY ULTRALIGI!!!